Do widzenia

13Podobnie jak „dzień dobry” mówimy na powitanie, wyrażenie „do widzenia” stosujemy na pożegnanie. Używane jest wśród znajomych jak i obcych, zawsze na zakończenie bezpośredniego kontaktu. Kiedy zamienimy z kimś obcym, choć parę słów, np. w windzie, czy autobusie musimy pamiętać, aby pożegnać ich wyrażeniem „do widzenia”, co jest bardzo istotne. Żegnamy osobę wtedy, gdy wychodzimy z jakiegoś pomieszczenia, bądź tramwaju. Mówimy „do widzenia”, jeśli umówiliśmy się z nią na spotkanie na określony termin, kiedy wychodzimy z zamiarem spotkania się z nią. Jednak możemy użyć nieco innego sformułowania, np. „do zobaczenia w niedzielę”. W bliższych stosunkach można powiedzieć „no to pa”, czy „na razie”. Tendencję do słów „do widzenia” przy pożegnaniu, przyjęli ludzie starsi, wzmacniając dodatkowo słowami ” bądź zdrów” i „powodzenia”. W ten sposób zostaję zaakcentowany bliższy kontakt, przyjacielski z nierozstającą się osobą. Słów „do widzenia” nie można zamieniać na słowo „żegnam”, gdyż znaczy to coś zupełnie innego. Zwroty, które sprawiają przyjemność to ” dziękuję bardzo”, „pięknie dziękuję” „jestem zobowiązany”. Powinniśmy używać tych zwrotów rozrzutnie, nie powinniśmy się bać o ich nadużywanie. Słowo „dziękuję” oznacza, że ktoś docenił nasze starania, jest nam za coś wdzięczny, zobowiązany. Po usłyszeniu go jest nam miło, przyjemne. Może zostać też użyte w innym celu, np. w formie grzecznej odmowy np. „dziękuję bardzo, ale nie jestem zainteresowany” czy „dziękuję, ale akurat jestem zajęty”. „Dziękuję” może być też informacją o zakończeniu sytuacji służbowej, towarzyskiej czy urzędowej. „Dziękuję wszystkim zgromadzonym” oznacza koniec zebrania, spotkania lub narady. Za pomocą tego można zasygnalizować zakończenie wykonywanej usługi np. „dziękuję za wizytę, zapraszam ponownie”, czy „dziękuję, mam nadzieję, że pani pomogłem”. Jeśli natomiast ktoś wyraża nam podziękowanie za przysługę, wówczas należy odpowiedzieć „drobiazg”, „polecam się na przyszłość”. To słowo. Które nic nie kosztuje, a sprawia mnóstwo przyjemności.

Kultura osobista

15Rzadziej posługujemy się nim w jego pierwotnym znaczeniu, mianowicie przy wyrażaniu prośby. Dużo częściej „proszę” oznacza „słucham”, czy „zapraszam do czegoś”. Częściej jest też zachętą: „proszę się nie przejmować”, „proszę skosztować”. W innym przypadku, zwłaszcza zdecydowanej zgody na coś, dobrze byłoby używać zwrotów ” bardzo proszę”. Samo proszę, zwłaszcza mówione z ociąganiem, może zostać odebrane, jako niechętną zgodę. Jeśli np. na pytanie „Czy mogę skorzystać z pani telefonu?” usłyszymy „cóż, proszę”, wówczas jest to sygnał, że nadużywamy czyjejś uprzejmości i podobna sytuacja nigdy więcej nie powinna się powtórzyć. Samo „proszę” można użyć też w kontekście „nakazuję”, „polecam”. Jednak najczęściej ma to miejsce w stosunkach oficjalnych, służbowych, wyrażonych w uprzejmej formie. Absolutnie należy unikać zestawienia słów „proszę” ze słowami „mnie” i „ciebie” np. „proszę nie prowadzić ze mną konfrontacji tylko wziąć się do roboty”. Zdarza się to często świeżo upieczonym biznesmenom, dla których najważniejszym celem stało się zarabianie pieniędzy i nie zdążyli jeszcze nabyć ogłady. Przedstawić należy się osobie, której nie znamy. Znacznie ułatwi nam to kontakt, atmosfera stanie się dużo przyjemniejsze, kiedy będziemy mogli zwrócić się do świeżo poznanej osoby bezpośrednio, a nawet my sami poczujemy się swobodniej. W przedstawieniu zawsze asystuje nam osoba pośrednia, która zna te dwie osoby. Jeśli to my jesteśmy osobą przedstawiającą, musimy pamiętać o bardzo ważnych zasadach, jakoby faworyzować osoby uprzywilejowane towarzysko: kobiety, starszych, zamożniejszych itd. Tak, więc kobiecie przedstawiamy mężczyznę, młodszego osobie starszej, trzeba przy tym pamiętać, że osobą, której trzeba przedstawić wszystkich zgromadzonych, bez względu na prestiż jest mama. Najpierw wymieniamy nazwisko osoby przedstawianej, jeśli chcemy to zrobić dla szerszego grona osób uprzywilejowanych, dopiero potem tej, której kogoś przedstawiamy. Można to również zrobić w inny sposób, np. „Chciałbym przedstawić pani mojego znajomego”, wówczas Kowalski powinien się ukłonić i wymienić swoje nazwisko. Ukłony były zróżnicowane, w zależności od sytuacji, w jakiej aktualnie osoba się znalazła, oraz komu należy się ukłonić. Dziś jedynie pozostał po nim uprzejmościowy gest. Bardzo rzadko jest dziś odczytywany, jako wyraz szczególnej sympatii, czy szacunku, częściej przejawiamy go w sposób zwykłej grzeczności lub po prostu uprzejmości, bądź też zwykłej chęci do podtrzymania towarzystwa. W pewnych okolicznościach, ukłon możemy zastąpić słowami „dzień dobry”, dzieje się tak w momencie, kiedy przypadkiem spotkamy kogoś w kinie, teatrze czy tramwaju i nie mamy z nim bezpośredniego kontaktu, wówczas witamy się przez ukłon. Trzeba pamiętać, że przy zawieraniu nowych znajomości lub składaniu gratulacji, również musimy dokonać aktu ukłonienia się, natomiast przy tym drugim podziękować. Ukłony powinny być nonszalanckie, dokonane w wyrazisty sposób. Ale zbyt głębokie ukłony niemające żadnego potwierdzenia w okoliczności, w której akurat się znajdujemy, mogą być odebrane, jako kpina. Trzeba pamiętać, aby na ukłon zawsze zareagować, w przeciwnym razie wprowadzimy do atmosfery niepotrzebną obrazę.