Kultura osobista

15Rzadziej posługujemy się nim w jego pierwotnym znaczeniu, mianowicie przy wyrażaniu prośby. Dużo częściej „proszę” oznacza „słucham”, czy „zapraszam do czegoś”. Częściej jest też zachętą: „proszę się nie przejmować”, „proszę skosztować”. W innym przypadku, zwłaszcza zdecydowanej zgody na coś, dobrze byłoby używać zwrotów ” bardzo proszę”. Samo proszę, zwłaszcza mówione z ociąganiem, może zostać odebrane, jako niechętną zgodę. Jeśli np. na pytanie „Czy mogę skorzystać z pani telefonu?” usłyszymy „cóż, proszę”, wówczas jest to sygnał, że nadużywamy czyjejś uprzejmości i podobna sytuacja nigdy więcej nie powinna się powtórzyć. Samo „proszę” można użyć też w kontekście „nakazuję”, „polecam”. Jednak najczęściej ma to miejsce w stosunkach oficjalnych, służbowych, wyrażonych w uprzejmej formie. Absolutnie należy unikać zestawienia słów „proszę” ze słowami „mnie” i „ciebie” np. „proszę nie prowadzić ze mną konfrontacji tylko wziąć się do roboty”. Zdarza się to często świeżo upieczonym biznesmenom, dla których najważniejszym celem stało się zarabianie pieniędzy i nie zdążyli jeszcze nabyć ogłady. Przedstawić należy się osobie, której nie znamy. Znacznie ułatwi nam to kontakt, atmosfera stanie się dużo przyjemniejsze, kiedy będziemy mogli zwrócić się do świeżo poznanej osoby bezpośrednio, a nawet my sami poczujemy się swobodniej. W przedstawieniu zawsze asystuje nam osoba pośrednia, która zna te dwie osoby. Jeśli to my jesteśmy osobą przedstawiającą, musimy pamiętać o bardzo ważnych zasadach, jakoby faworyzować osoby uprzywilejowane towarzysko: kobiety, starszych, zamożniejszych itd. Tak, więc kobiecie przedstawiamy mężczyznę, młodszego osobie starszej, trzeba przy tym pamiętać, że osobą, której trzeba przedstawić wszystkich zgromadzonych, bez względu na prestiż jest mama. Najpierw wymieniamy nazwisko osoby przedstawianej, jeśli chcemy to zrobić dla szerszego grona osób uprzywilejowanych, dopiero potem tej, której kogoś przedstawiamy. Można to również zrobić w inny sposób, np. „Chciałbym przedstawić pani mojego znajomego”, wówczas Kowalski powinien się ukłonić i wymienić swoje nazwisko. Ukłony były zróżnicowane, w zależności od sytuacji, w jakiej aktualnie osoba się znalazła, oraz komu należy się ukłonić. Dziś jedynie pozostał po nim uprzejmościowy gest. Bardzo rzadko jest dziś odczytywany, jako wyraz szczególnej sympatii, czy szacunku, częściej przejawiamy go w sposób zwykłej grzeczności lub po prostu uprzejmości, bądź też zwykłej chęci do podtrzymania towarzystwa. W pewnych okolicznościach, ukłon możemy zastąpić słowami „dzień dobry”, dzieje się tak w momencie, kiedy przypadkiem spotkamy kogoś w kinie, teatrze czy tramwaju i nie mamy z nim bezpośredniego kontaktu, wówczas witamy się przez ukłon. Trzeba pamiętać, że przy zawieraniu nowych znajomości lub składaniu gratulacji, również musimy dokonać aktu ukłonienia się, natomiast przy tym drugim podziękować. Ukłony powinny być nonszalanckie, dokonane w wyrazisty sposób. Ale zbyt głębokie ukłony niemające żadnego potwierdzenia w okoliczności, w której akurat się znajdujemy, mogą być odebrane, jako kpina. Trzeba pamiętać, aby na ukłon zawsze zareagować, w przeciwnym razie wprowadzimy do atmosfery niepotrzebną obrazę.